Ubierasz się w zaufanie.
Zanim powiesz pierwsze zdanie, klient przeczytał już twoją sylwetkę: dopasowanie ramion, stan butów, czystość kołnierzyka. To nie jest ocena mody — to test staranności.
Ubranie doradcy nie ma być wyraziste. Ma być cicho poprawne, żeby uwaga została przy rozmowie o pieniądzach i ryzyku. Elegancja jest tu narzędziem pracy, nie ozdobą.
Klient nie ocenia twojej marynarki. Ocenia, czy potrafisz zadbać o szczegół.

